W zachodniej Europie,
| |
W zachodniej Europie, zwłaszcza w Danii czy Holandii, przeważają sady drobne, ale bardzo intensywnie prowadzone. Jeszcze 10 lat temu można było tam utrzymać się z dwuhektarowego dobrego sadu, ale teraz już nie. Obecnie 10 ha uważa się za dolną granicę sadu, z którego będzie można wyżywić rodzinę w najbliższej przyszłości. W wielu jednak krajach zachodnich, głównie we Francji, zakłada się ostatnio duże sady, po kilkadziesiąt i po 100 ha. Są to już wielkokapitalistyczne przedsiębiorstwa, łatwo zwyciężające w konkurencji z drobnotowarową produkcją owocową rodzinnych, małych gospodarstw. W Polsce ponad 95% produkcji owoców pochodzi z gospodarstw Indywidualnych, ale udział produkcji państwowej wzrasta bardzo Hzybko. W naszych PGR-ach mamy około 12 000 ha sadów. Mniej więcej do 1965 były to przeważnie sady zaniedbane, nie pielęgnowane. Obciążone pilnymi zadaniami produkcji ściśle rolniczej PGR-y nie miały czasu na zajmowanie się sadownictwem. Prawdziwy przełom nastąpił w latach 1966-1968. Wiele gospodarstw państwowych doprowadziło sady do bardzo wysokiego poziomu produkcji. Jeśli chodzi o sady prywatne, to cechuje je ogromne rozdrobnienie. Około 86% drzew owocowych w Polsce rośnie w ogrodach i sadach o powierzchni mniejszej niż 0,5 ha. Z takich sadów nigdy nie doczekamy się większej ilości dobrego owocu.
| |